Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wspomnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wspomnienia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 kwietnia 2009

Tempora mutantur, nos et mutamur in illis.

W poszukiwaniu pewnych materiałów odkurzyłam ostatnio moją starą skrzynkę mailową na yahoo. Wśród półtora tysiąca zachowanych wiadomości znalazły się takie, które obudziły wspomnienia. Dobre i złe.
Wiele zmieniło się w ciągu ostatnich pięciu lat, bardzo wiele. W pierwszej chwili chciałam napisać, że wszystko. Całe szczęście nie wszystko i nie wszyscy. Całe szczęście są ludzie, którzy byli, nadal są i mam nadzieję, że zawsze będą. Z drugiej strony przyznaję, że treść niektórych maili wydała mi się tak nieprawdopodobna, że gdybym nie miała jej przed oczami, to bym nie uwierzyła. Chwilami zastanawiałam się, skąd znajdowałam w sobie tylko pokładów cierpliwości i siły do wybaczania.
Dziś nie mam takich problemów. Dziś moje życie jest towarzysko ustabilizowane. Przyjaciół mam zaledwie garstkę. Grono znajomych znacznie liczniejsze i bardzo różnorodne. Z wszystkimi mam dobre kontakty - bez pretensji, bez awantur, bez łez i bez zgrzytania zębami.
Ta zmiana to w głównej mierze zasługa Ogra. On po prostu emanuje aurą spokoju. Każdego dnia uczę się od niego tej wewnętrznej równowagi i zdrowego podejścia do relacji międzyludzkich. I wiecie co? Może tak nie jest prościej - zwłaszcza dla kogoś takiego jak ja, kto nie potrafi się nie przejmować - ale w ostatecznym rozrachunku na pewno jest lepiej.

środa, 31 grudnia 2008

Tegoroczny bilans zysków i strat.

Koniec roku jest dla mnie (jak zapewne dla większości z nas) czasem podsumowań. Zwykle właśnie w ostatnim tygodniu grudnia robię sobie rachunek sumienia. Rozliczam się z dobrych i złych posunięć. Liczę zyski i straty.

Cóż mi przyniósł rok 2008?
Dużo radości.
Mnóstwo miłości.
Kilku przyjaciół.
Wiele nowych doświadczeń.
Masę ciężkiej pracy.
Trochę łez.
I cały wór cudownych wspomnień :)

Nie mam żadnych postanowień na Nowy 2009 Rok. Tylko życzenia. Trzy. Nie mogę ich zdradzić, bo się nie spełnią ;) Co do jednego z nich to właściwie jestem pewna, że się spełni, ale jak na złość bardziej zależy mi na dwóch pozostałych. No, ale co ma być to będzie.
A teraz życzenia. Nie ja je wymyśliłam. Dostałam je od kogoś, kogo bardzo lubię, cenię i szanuję. Bardzo mi się spodobały, więc przekazuję je Wam.

Niech się marzenia spełniają...
Niech nigdy nie zabraknie marzeń, które by się mogły spełnić...
Niech te, które się spełnią nas uszczęśliwią, a te które nie mogą się spełnić niech niech nie zaprzątają długo naszych myśli.
Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku.

ślub, wesele