Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mieszkanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mieszkanie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 lutego 2009

Łóżko.

Na krótko przez przeprowadzką Ogrzaka do Warszawy sprawiliśmy sobie nowe łóżko. Postanowiliśmy dbać o nasze kręgosłupy, więc zainwestowaliśmy w naprawdę dobry materac. Wydaliśmy dużą kwotę, ale nie żałujemy. Nie zamienilibyśmy go na żaden inny. Co innego rama... Ramę kupiliśmy w IKEI. Przez jakiś czas z niej też byliśmy zadowoleni (jest naprawdę ładna, pasuje do wystroju sypialni, mieści się idealnie), ale potem łóżko zaczęło skrzypieć, a potem całkiem się rozpadło. No może nie całkiem, ale się rozpadło. A konkretnie - wygięła się belka, przez co dno ogrzej części łóżka z hukiem wpadało do środka. Nie dało się na nim ani spać ani nawet... leżeć ;)
A tylu znajomych zapewniało, że łóżka z IKEI są wygodne i _wytrzymałe_. Ciekawe co teraz by mieli mi do powiedzenia?
A w całej tej sytuacji bawią mnie jeszcze dwie rzeczy.
Po pierwsze: wspomnienie miny rodziców na tę wiadomość :)
Po drugie: fakt, że nikt nie chce nam wierzyć, że to się zrobiło samo - od spania! :)))

poniedziałek, 5 stycznia 2009

Nie ma jak w domu.

Czasami wchodząc do domu, zatrzymuję się na chwilę. Rozglądam się i podziwiam. Nasze mieszkanie jest niewielkie i jeszcze nie do końca urządzone, ale i tak mi się podoba. Jest czysto. Jest jasno. Jest przestronnie. I sami na to wszystko zapracowaliśmy. Z niewielu osiągnięć jestem tak dumna.
Łazienka jest już skończona. Kuchnia czeka druga w kolejce - brakuje tylko karnisza i jakiejś ładnej zazdroski. W sypialni zawiesiliśmy niedawno roletę, a w salonie żyrandol. Jak dziecko cieszę się z każdej nowej pojawiającej się rzeczy. Powolutku dopinamy swego.
Dobrze mieć miejsce, do którego chce się wracać.
ślub, wesele